Samorząd zawodowy zbawienie czy udręka.

Samorząd zawodowy zbawienie czy udręka.

To nie jest łatwa odpowiedź. Relacje instruktora z samorządem porównałbym do małżeństwa, przy czym w tym przypadku, jeśli partnerzy się nie sprawdzają biorą rozwód. Z samorządem podpisujemy cyrograf na całe życie. Nigdy nie możemy być pewni jacy ludzie będą nami kierować, kontrolować, karać, nagradzać czy na pewno będą to osoby obiektywne.,  Wszyscy jesteśmy ,,uwikłani” w pewne zależności i relacje, czy to zawodowe pracodawca-pracownik, konkurent biznesowy,  czy też towarzyskie, znajomy z FB którego lubimy lub nie. Sympatie , antypatie, zawiść, czy poglądy, mogą rzutować na obiektywizm w działaniach. Co wybory to nerwówka.

Zastanówmy się jednak nad głównym celem i pozostałymi, jakie stawia przed sobą samorząd czy, rzeczywiście moc sprawcza może być taka silna.

NADRZĘDNYM CELEM JEST POPRAWA BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO.
W przestrzeni publicznej funkcjonuje wiele instytucji rządowych, powołanych do kreowania działań służących poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego, można wyliczyć tu:
Ministerstwo infrastruktury wraz z organem Departamentu Drogowego
Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu drogowego
Wojewódzkie  Rady Bezpieczeństwa Ruchu drogowego (16 województw)
Powiatowe Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (314 powiatów)
nie w każdym powiecie takie rady działają ale załóżmy że 50 %
Instytut bezpieczeństwa ruchu drogowego
Centrum bezpieczeństwa ruchu drogowego
Polskie Obserwatorium Ruchu Drogowego
Policja drogowa, WORD-y i bez liku różnego rodzaju fundacji,
około 200 instytucji, sądzę że nie wymieniłem wszystkich.

Tu nasuwa się pytanie czy SZIiE znajdzie ,,panaceum” i realnie, ich działania wpłyną na szeroko pojęte bezpieczeństwo, czy stanie się organizacją fasadową.

NADZÓR NAD NALEŻYTYM I SUMIENNYM WYKONYWANIEM ZAWODU
To dublowanie kompetencji Starostw, w tym względzie wystarczy wzmocnić narzędzia kontroli poprzez  zmianę rozporządzenia. Tu podpowiem jeden mobilny urzędnik (może być na hulajnodze), z uprawnieniami kontroli w czasie rzeczywistym, w krótkim czasie zaprowadzi porządek w regionie. Tu naprawdę nie trzeba rzeszy ,,sygnalistów”.

USTALANIE ZASAD ETYKI ZAWODOWEJ I NADZÓR NAD JEJ PRZESTRZEGANIEM.
Ustalenie zasad to akt jednorazowy, polegający na jego opracowaniu i podaniu do publicznej wiadomości instruktorów, natomiast nadzór nad jego przestrzeganiem z samego założenia jest nie realny, bo wkracza w sumienie człowieka, jego moralność, (tu na szczęście, jeszcze nie udało się nikomu zajrzeć), etyka zawodowa jest ich pochodną.
.
NADAWANIE I POZBAWIANIE UPRAWNIEŃ.
Obecnie funkcjonują komisje, które kilka razy do roku przeprowadzają egzaminy na instruktorów i egzaminatorów, z pozyskanych opłat egzaminacyjnych otrzymują wynagrodzenie.
Kwestia utraty uprawnień z formalnego punktu jest uregulowana, więc  jaki  sens ma przekierowanie kompetencji?

PROWADZENIE KURSÓW INSTRUKTORSKICH i  WARSZTATÓW
Jest to działalność typowo komercyjna rolą organizatora jest zapewnienie najwyższego poziomu szkolenia w celu pozyskania klientów, aktualnie kursy takie organizowane są przez Super OSK i WORD ostatnio coraz częściej pojawiają się oddolnie organizowane, specjalistyczne warsztaty które cieszą się dużym powodzeniem. Dajmy sobie trochę swobody, nie wszystko musi być zafiksowane jak zero-jedynkowy arkusz egzaminacyjny.

Programy szkolenia można i trzeba sukcesywnie modyfikować, bo czasy się zmieniają,wchodzą nowe technologie i rozwiązania, ale czy do tego potrzebny jest samorząd?

Monopol to relikt przeszłości, i marzenie przedsiębiorców.

INSTRUKTORZY I EGZAMINATORZY W JEDNEJ GRUPIE.
Symbioza tych dwóch grup najlepiej obrazuje przebieg ostatniego przetargu w warszawskim WORD a wszystko w obliczu dobrej współpracy z instruktorami w ramach rodzącego się samorządu; Oto skrót przetargowego zapisu: Wynajem pojazdów na 48 miesięcy. ,,Wykonawca zobowiązuje się do cyklicznego dokonywania wymiany pojazdów 4 razy w okresie trwania umowy” jak widać działania te, zmierzają raczej do destabilizacji rynku szkoleniowego, wprowadzenia niepokoju i niepewności w środowisku szkoleniowym.

Czytając projekt ustawy zauważyłem że, najwięcej pracy samorząd będzie miał ze samym sobą, poprzez składanie ciągłych raportów jeden drugiemu co zrobił.
Tu cytaty:
-Sporządza sprawozdania z wykonania budżetu;
-Składa okręgowemu zjazdowi izby oraz Krajowej Radzie Izby sprawozdania ze swojej działalności;
-Występuje do okręgowego sądu dyscyplinarnego o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego oraz prowadzi sprawy z zakresu odpowiedzialności zawodowej.
-Dokonuje, co najmniej raz w roku, analizy przeprowadzonych postępowań kwalifikacyjnych;
-Sporządza opinie dla okręgowego sądu dyscyplinarnego w sprawach z zakresu odpowiedzialności zawodowej członków izby.
-Składa sprawozdania ze swojej działalności okręgowemu zjazdowi izby i Krajowej Komisji Kwalifikacyjnej.

Art.33.1. Krajowa Komisja Rewizyjna:1) kontroluje statutową, finansową i gospodarczą działalność Krajowej Izby; 2) przedstawia sprawozdanie z działalności kontrolnej Krajowemu Zjazdowi Izby; 3) sprawuje nadzór nad działalnością okręgowych komisji rewizyjnych; 4) występuje z wnioskiem o udzielenie absolutorium Krajowej Radzie Izby.

Na 61 artykułów projektu  SZIiE aż 18 artykułów mówi o dyscyplinowaniu instruktorów (Art.23, Art. 24, Art. 35, Art. 36 Art. 40 Art. 41 Art. 43, Art. 44 Art. 45, Art. 46, Art. 48, Art. 49,Art. 50,Art. 51Art. Art. 52, 53,Art. 54,Art. 55)

Wśród wszystkich artykułów projektu jeden z podpunktów  jest o pomocy dla instruktorów, nie chcę przytaczać jego całości, ale warto wspomnieć o podpunkcie 12
Art.6 Do zadań samorządów zawodowych należy w szczególności:
12) organizowanie i prowadzenie instytucji samopomocowych oraz innych form pomocy materialnej członkom samorządów zawodowych,
Teraz zrozumiałem że, ażeby to zrealizować musi pracować sztab ludzi na etatach.

,,JESTEM ZA A NAWET PRZECIW” za zmianami bo, korekty systemu są potrzebne, natomiast przeciw formie ich przeprowadzania.
Tu nie trzeba być Jackowskim żeby przewidzieć, że po wejściu w życie samorządu, organizacje społeczne i tak już nie za mocne, właściwie przestaną istnieć.
Nie chodzi tu o stołki bo każdy z Was może tu zasiąść, ale o to że zniknie jedyna bezinteresowna-społeczna siła, która czemukolwiek mogłaby się przeciwstawić. Mówienie o demokratycznych wyborach  do samorządu jest truizmem, bo frekwencja będzie taka, lub mniejsza niż we wszystkich ankietach w jakich brali udział instruktorzy i egzaminatorzy, czyli prawie żadna. W konsekwencji o tym kto zasiądzie we władzach samorządu zadecydują interesariusze, którzy go tworzą.

Smutne jest, że dawno tak skłóconego środowiska nie było, więc może warto się zastanowić nad utworzeniem grupy eksperckiej ponad podziałami, która przy życzliwym wsparciu instruktorów, mogła by uregulować kwestię bieżących problemów jako priorytetów i przyzwolenie na podjęcie prac i działań w kierunku usprawnienia naszej działalności.
Sarna Bogdan-instruktor.