Warsztaty instruktorskie- postawmy na nowoczesność.

W kolejnym swoim felietonie chciałem poruszyć sprawę warsztatów instruktorskich.
Wśród wielu wątków, które często przewijają się na naszych forach, dyskutujemy o jakości szkolenia, o wykształceniu instruktorów, o potrzebie ustawicznego podnoszenia wiedzy, oraz o wzroście kompetencji szkoleniowców.
Tu właśnie chciałem rozszerzyć temat samokształcenia. W dobie tak rozwiniętych mediów, gdzie powszechność wiedzy z każdej dziedziny jest na wyciągnięcie ręki, a właściwie na kliknięcie paru klawiszy na komputerze, zasadnym staje się pytanie, czy wszystkim spośród nas chce się podnosić swoje kwalifikacje?
Instruktorzy po kursach zdobywają określoną, powiedziałbym bazową wiedzę, która później jest weryfikowana przez komisję egzaminacyjną, jednakże jak dotychczas nie powstała żadna uczelnia, szkoła czy kurs, który z miejsca gwarantowałby absolwentowi pełen profesjonalizm, stąd ambitni ludzie, którzy chcą być dobrzy w swoim zawodzie, ciągle dokształcają się.
Ale jak w każdej grupie zawodowej tak jak i wśród instruktorów, części tych osób po prostu nic się nie chce, bo i tak dostaną zatrudnienie, a jeśli szef będzie zbyt wymagający to po prostu  pójdą gdzie indziej. W 2013 roku wprowadzono ustawowy obowiązek dokształcania się w postaci tzw . warsztatów instruktorskich.

Na przestrzeni czasu ta forma zdobywania nowej wiedzy ewaluowała, gdyż zależała od kreatywności organizatorów oraz  od ceny, od bardzo niskich po bardzo wysokie.

Osobiście jestem zwolennikiem prowadzenia klasycznych wykładów ale dla osób które zaczynają ,,przygodę” z nową dziedziną wiedzy, natomiast w przypadku dokształcania jakim są warsztaty instruktorskie zdecydowanie wybrałbym bym formę e-learningową bo  przecież tyle mówimy o innowacyjności, nowoczesności więc trzeba iść z duchem czasu.
Jak to zrobić?.
Należy stworzyć platformy e-learningową, która będzie pracowała na takiej zasadzie, jak szkolenie okresowe, gdzie system wymusi na uczestniku zapoznanie się z określoną tematyką, wiedzą,  która będzie dostosowana do oczekiwań instruktorów a jednocześnie obejmowała aktualizację zagadnień związanych ze szkoleniem.

Skąd platforma? To chyba sprawa najprostsza, zrobią ją komercyjne firmy, które dostarczają materiały szkoleniowe,  na pewno chętnych nie zabraknie, gdyż suma 2mln 300 tys. co dwa lata jest nie do pogardzenia. PWPW tylko czeka na takie hasło, by portal OSK powiązać z platformą.

Sama platforma powinna być płatna, jednakże koszt nie powinien przekraczać 100 zł z terminowo ograniczonym dostępem (3m-ce) a cena regulowana rozporządzeniem.
Z zajęć praktycznych trzeba by zrezygnować, bo trudności logistyczne jak i ekwilibrystyczne, pomysły organizatorów, którzy chcąc sprostać wytycznym wynikającym z rozporządzenia, wymyślają rzeczy, które nie przynoszą oczekiwanego elementu edukacyjnego.

O zmniejszeniu częstotliwości odbywania takich szkoleń, mówi się już od jakiegoś czasu, co uważam za słuszne. Co prawda przepisy nas dotyczące zmieniają się szybko, lecz nie na tyle,  ażeby była potrzeba egzekwowania ich znajomości co roku, gdyż większość instruktorów zapoznaje się z nimi na bieżąco.
Sam system powiązany byłby ze starostwem, gdzie informacja o odbyciu takiego szkolenia przesyłana byłaby prawie automatycznie.

Zaletą takiego systemu jest na pewno to, że szkolenie obejmowałoby ujednolicone treści dla instruktorów w całym kraju. Ewentualne argumenty, iż nie wszyscy rzetelnie zapoznają się z proponowaną elektronicznie wiedzą, jest o tyle chybiony, że sama fizyczna obecność instruktora na wykładzie też nie zapewnia przyjęcia prezentowanych treści. Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę z faktu, że elektroniczna forma przekazu informacji jest dzisiaj bardzo rozpowszechniona, a młodzi ludzie korzystają z niej najchętniej, przy dodatkowej zalecie, jaką jest oszczędzanie czasu potrzebnego na dotarcie do miejsca szkolenia i jego trwanie. Skorzystać z platformy można byłoby w dowolnym dla każdego czasie nie wyrywanym z pracy szkoleniowej ośrodka. Na spotkania i integrację środowiska, która też wydaje się niezbędna w celu wymiany opinii i doświadczeń, można by znaleźć przestrzeń uczestnicząc w spotkaniach i konferencjach środowiska organizowanych na przykład przez organizacje społeczne, czy inne instytucje wspierające szkoleniowców, co stanowiłoby wartość dodaną, ponadobowiązkową, dla zwiększania wiedzy każdego instruktora.
SOSK Warszawa Sarna Bogdan