CZAS NA KONKRETY.

23 października Komitet Redakcyjny projektu ustawy o SZIE wydał oświadczenie, że jest zaniepokojony rosnącą krytyką, w tym również poprzez szerzenie nieprawdziwych informacji. Problem w tym, że projekt ustawy jest zbiorem haseł i ogólników, a autorzy milczą, na publicznie zadawane pytania. To zawsze wzbudza niepokój i podejrzenia, że nie wszystko będzie tak, jak głoszą lotne hasła.

Z treści oświadczenia nie wynika :

  • jakie praktyczne narzędzia mają spowodować wzrost kompetencji instruktorów, i skąd pewność, że przyniosą zakładany skutek?
  • jakie są dowody, że nowe narzędzia przełożą się na wyższy poziom szkolenia, i wzrost BRD. Dotychczas nikt w żadnych badaniach nie wykazał że wypadki spowodowane są złym szkoleniem.
  • Natomiast, wszędzie mówi się o ŚWIADOMYM naruszaniu przepisów, przekraczania prędkości, nie stosowaniu się do znaków i przepisów, jeździe po spożyciu alkoholu itp. Za przekroczenie prędkości o 19 km/h grozi mandat w wysokości 100 zł, czy to kogoś wzrusza?
  • w jaki sposób samorząd zamierza wpłynąć na oczyszczanie środowiska, podnieść poziom uczciwości i etyki zawodowej?  Czy tylko poprzez rozbudowany system represji? W projekcie ustawy aż jedna trzecia artykułów dotyczy właśnie systemu kar i dyscypliny. Skąd pewność, że zapisy te nie zostaną użyte w złym celu., przecież wiemy , że OSK działają w warunkach ostrej konkurencji.
  • ilu urzędników będzie trzeba zatrudnić w każdym z organów samorządu, żeby móc osiągnąć planowane cele?
  • biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, jakie są planowane koszty funkcjonowania samorządu? Uważam, że nie można zasłaniać się tym, że o wszystkim zadecydują wybrane władze. Każdy przedsiębiorca wie, że jak się za coś bierze to musi sporządzić biznesplan. Tak i tu musi być przedstawiona jakaś symulacja wielkości organizacji i analiza ekonomiczna. W przeciwnym razie skaczemy do basenu, w którym nie wiadomo czy jest woda.

            Początkowo, inicjatorzy samorządu zaczęli realizować swój projekt na bazie krytyki istniejących społecznych organizacji branżowych. Federacja i stowarzyszenia, jako reprezentanci środowiska, nie zostały zaproszone do współpracy, przy opracowaniu projektu ustawy. .Dziś nieufność i wzajemne pretensje raczej nie są budujące dla obu stron..       Wiele osób w naszym środowisku nie wierzy, że stworzenie samorządu poprawi ich sytuację zawodową, czy zwiększy bezpieczeństwo na drogach. Uważam, że nadszedł czas, w którym inicjatorzy samorządu powinni pokusić się o napisanie rzetelnego opracowania na temat szczegółów funkcjonowania samorządu, w tym m.in. odpowiedź na postawione przeze mnie, ale też innych kolegów pytania. Tylko w ten sposób dyskusja może przenieść nas na inny, merytoryczny poziom. Bez konkretów polemika przypomina smutne widowisko wzajemnych oskarżeń, które coraz bardziej skłócają nasze środowisko.  Inicjatorzy SZIE muszą zejść z poziomu haseł, że będzie lepiej, mądrzej, bezpieczniej, na poziom profesjonalnych wyliczeń, które uprawdopodobnią stawiane przez nich tezy. Myślę że to warunek dla powszechnej akceptacji projektu.

Zbigniew Muszyński